Jak sprawić, żeby poziom niezadowolenia z ugody był jak najmniejszy – 6 rad

Marcin Bartyński17 października 2018Komentarze (0)

Czasami zdarza się, że wykonawca daje się namówić przez sąd na zawarcie na rozprawie z drugą stroną ugody.

Ugoda sama w sobie zakłada, że obie strony muszą iść względem siebie na ustępstwa. W praktyce oznacza to, że wykonawca zgadza się w ramach ugody na obcięcie swojego roszczenia o jakąś część.

No i sąd namawia strony na ugodę, a wykonawca pod wpływem chwili przystaje na propozycję. Jednak po rozprawie zaczyna żałować. Okazuje się, że poszedł na większe ustępstwa niż powinien. Poziom niezadowolenia z ugody jest olbrzymi.

Dlatego też wykonawca, zanim zdecyduje się na zawarcie ugody, powinien zapoznać się z sześcioma radami, jakie kiedyś dla niego przygotowałem. Są one dostępne we wpisie: Lepsza najgorsza ugoda niż najlepszy wyrok? 6 rad, jak sprawić, żeby poziom niezadowolenia z ugody był jak najmniejszy?

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321 e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

{ 0 comments… add one now }

Leave a Comment

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Radcy Prawnego Marcin Bartyński Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Radcy Prawnego Marcin Bartyński z siedzibą w Oleśnicy.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem marcin.bartynski@gmail.com.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Previous post: