Odpowiedzialność członka zarządu za długi spółki. Nowa uchwała Sądu Najwyższego ułatwi życie wierzycielom

Marcin Bartyński08 lutego 2018Komentarze (0)

Raz po raz w branży budowlanej występuje taka sytuacja, że egzekucja z majątku dłużnej spółki z o. o. jest bezskuteczna. Komornik na nasz wniosek prowadzi egzekucję ze wszystkich składników majątkowych spółki, nawet zlecamy komornikowi poszukiwanie majątku, ale – niestety – komornik wysyła do nas pismo „wysłuchanie wierzyciela przed umorzeniem postępowania”, a następnie postępowanie umarza z powodu bezskuteczności egzekucji.

Wierzyciel nie jest w takiej sytuacji bezradny. Za długi spółki może pozwać członków zarządu, którzy doprowadzili spółkę do niewypłacalności i nie złożyli wniosku o ogłoszenie upadłości. W takim procesie wystarczy, że wierzyciel przedłoży postanowienie komornika o bezskuteczności egzekucji i w zasadzie ma sprawę wygraną. Chyba że członek zarządu podejmie obronę.

A jak bronią się członkowie zarządu?

Niektóre ich argumenty są cyniczne. Np. próbują wykazać, że w momencie zaciągnięcia zobowiązania spółka nie miała żadnego majątku; nawet gdyby złożyli wniosek o ogłoszenie upadłości, to spółka i tak nie miałaby środków na pokrycie kosztów postępowania upadłościowego, a co dopiero na zwrot naszej należności. Zdaniem pozwanych członków zarządu fakt niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości nie wyrządził zatem szkody w majątku wierzyciela.

Czasami sądy dawały się przekonać tej argumentacji i czasami oddalały na jej podstawie powództwa.

Pod koniec ubiegłego roku w rękach wierzycieli pojawiła się nowa broń, która czyni duże wyłomy w tej cynicznej linii obrony.

Tą bronią jest uchwała Sądu Najwyższego z dnia 1 grudnia 2017 r. w sprawie III CZP 65/17. Sąd Najwyższy napisał w tej uchwale, że za długi spółki odpowiada członek zarządu nawet wtedy, gdy spółka zaciągnęła zobowiązanie w chwili, gdy nie miała już żadnego majątku:

​Członek zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, który objął tę funkcję wtedy, gdy spółka była niewypłacalna, ponosi odpowiedzialność przewidzianą w art. 299 k.s.h. za długi spółki powstałe po objęciu przezeń funkcji, także wtedy, gdy zgłoszony przez niego wniosek o ogłoszenie upadłości spółki zostałby oddalony na tej podstawie, że majątek spółki nie wystarczyłby na zaspokojenie kosztów postępowania upadłościowego lub wystarczyłby jedynie na zaspokojenie tych kosztów.

I bardzo dobrze.

{ 0 comments… add one now }

Leave a Comment

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Radcy Prawnego Marcin Bartyński Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Radcy Prawnego Marcin Bartyński z siedzibą w Oleśnicy.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem marcin.bartynski@gmail.com.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Previous post:

Next post: