Niestety, każdy przedsiębiorca budowlany musi się liczyć z tym, że inwestor lub generalny wykonawca ogłosi upadłość. Na początku zaczną do was docierać nieoficjalne informacje, że oto generalny złożył wniosek o ogłoszenie upadłości. Potem być może dowiecie się pocztą pantoflową, że sąd wydał postanowienie o ogłoszeniu upadłości. A na samym końcu – już oficjalnie – syndyk poinformuje was o tym fakcie i wezwie was, żebyście zgłaszali swoje wierzytelności.

W dzisiejszym wpisie podpowiem wam, jak to zrobić.

Zgłoszenie wierzytelności – wzór

Wierzytelność musisz zgłosić na urzędowym formularzu – na wzorze – przygotowanym przez Ministra Sprawiedliwości. Taki formularz możesz pobrać chociażby tutaj. Twoja rola polega na prawidłowym uzupełnieniu tego wzoru.

W pierwszej części formularza wypełniasz takie dane, jak sąd, do którego zgłoszenie jest składane, imię i nazwisko sędziego, sygnaturę sprawy. Zazwyczaj te dane prześle Tobie syndyk.

W kolejnej części formularza wpisujesz wierzytelność, jaka przysługuje Ci od upadłego. Ważne jest, żebyś zaszeregował ją w prawidłowej kategorii. Najczęściej będzie to kategoria pierwsza (należność główna) i kategoria trzecia (odsetki). Do zgłoszenia wpisujesz także wierzytelności, które Twoim zdaniem są jeszcze niewymagalne, np. kaucję gwarancyjną, gdyż zgodnie z Prawem upadłościowym:

Zobowiązania pieniężne upadłego, których termin płatności świadczenia jeszcze nie nastąpił, stają się wymagalne z dniem ogłoszenia upadłości.

Do zgłoszenia wpisujesz tylko odsetki należne za okres do dnia ogłoszenia upadłości.

Jeżeli przeciwko upadłemu toczy się już postępowanie sądowe lub egzekucyjne, to w zgłoszeniu informujesz sędziego o tym fakcie.

Na końcu wymieniasz dokumenty potwierdzające istnienie wierzytelności. Nie musisz ich załączać do zgłoszenia, bo syndyk powinien dostać je od upadłego. W razie wątpliwości syndyk wezwie Cię o uzupełnienie tych dokumentów.

Termin na zgłoszenie wierzytelności

Na koniec ważna uwaga. Termin na zgłoszenie wierzytelności wyznacza sąd w postanowieniu o ogłoszeniu upadłości – zazwyczaj 30 dni. Termin biegnie od dnia ogłoszenia postanowienia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Przy czym informacja jest publikowana w Monitorze kilkanaście lub kilkadziesiąt dni od wydania postanowienia przez sąd.

Bardzo często zdarza się, że informację o ogłoszeniu upadłości dostajecie tuż przed upływem terminu, a nawet po upływie terminu na zgłaszanie wierzytelności. Dlatego jeżeli w kuluarach dowiedziałeś się, że dłużnik ogłosił upadłość, to na bieżąco sprawdzaj w Internecie, czy informacja została już opublikowana.

Ostatnia podpowiedź: jeżeli termin nieznacznie upłynął, co się często zdarza, to złóż zgłoszenie. Będzie ono skuteczne.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321 e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

Solidarna odpowiedzialność inwestora

W zeszłym tygodniu analizowałem orzecznictwo dotyczące solidarnej odpowiedzialności inwestora za wynagrodzenie wykonawcy. W jednej ze spraw zwróciły moją uwagę rozważania sądu, do kiedy inwestor może wyrazić zgodę na zawarcie umowy z podwykonawcą.

We wcześniejszych wpisach wyjaśniałem już, że dla przyjęcia solidarnej odpowiedzialności inwestora niezbędna jest jego zgoda na zawarcie umowy między GW a podwykonawcą. Orzecznictwo przyjmuje, że zgoda może mieć różną postać:

  • może być wyrażona wprost, np. w formie pisemnej, gdzie inwestor oświadcza na piśmie, że wyraża zgodę na zawarcie umowy podwykonawczej,
  • zgoda może być dorozumiana, gdy inwestor wie o obecności podwykonawcy na budowie i nie sprzeciwia się wykonywaniu przez niego prac.

Szerzej pisałem o tym między innymi we wpisie Solidarna odpowiedzialność inwestora – kiedy inwestor odpowiada za wynagrodzenie podwykonawcy?

Do kiedy inwestor powinien wyrazić zgodę na zawarcie umowy z podwykonawcą

Pojawia się jednak pytanie, do kiedy inwestor powinien wyrazić zgodę na umowę z podwykonawcą? Odpowiedzi na to pytanie udzielił sąd w jednym z analizowanych przeze mnie wyroków.

W tej sprawie umowa podwykonawcza została zawarta w sierpniu 2012 r., a zatem przed nowelizacją przepisów regulujących solidarną odpowiedzialność (o nowelizacji opowiadałem we wpisie Idą zmiany w solidarnej odpowiedzialności inwestora). Podwykonawca przystąpił do wykonywania robót we wrześniu.

Jednak GW dopiero w październiku poinformował pisemnie spółkę inwestora o elementach istotnych umowy podwykonawczej. Inwestor na pismo GW nic nie odpowiedział – ani nie wyraził sprzeciwu, ani nie wyraził czynnej zgody.

Podwykonawca wykonał i oddał roboty do czerwca 2013 r. Nie otrzymał od GW całości wynagrodzenia, więc o zapłatę zwrócił się do inwestora. Wobec odmowy skierował sprawę na drogę postępowania sądowego i uzyskał korzystny dla siebie wyrok.

Sąd w uzasadnieniu wyroku między innymi prowadził rozważania na temat formy zgody inwestora na zawarcie umowy podwykonawczej. Odnośnie terminu wyrażenia takiej zgody stwierdził, że:

„Zgoda inwestora może zostać wyrażona nie tylko przed zawarciem umowy z podwykonawcą, ale również w toku jej wykonywania – aż do chwili całkowitego jej wykonania”.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321 e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

Solidarna odpowiedzialność inwestora za zwrot kaucji gwarancyjnej. Wyjaśniam w tym wpisie, jaka jest różnica pomiędzy kaucją gwarancyjną a zatrzymaniem przez generalnego wykonawcę części wynagrodzenia na zabezpieczenie roszczeń. Różnica jest istotna, ponieważ inwestor odpowiada za zwrot zatrzymanego wynagrodzenia, natomiast nie ponosi solidarnej odpowiedzialności za zwrot kaucji gwarancyjnej.

Czy podwykonawca powinien wzywać inwestora do zapłaty przed wytoczeniem powództwa? Otóż jeżeli nie chce na narażać się na obowiązek zwrotu kosztów procesu inwestorowi, to zdecydowanie powinien. Kto wie, może wezwanie do zapłaty w zupełności wystarczy, żeby inwestor zapłacił. Może nie będzie potrzebny proces.

Czy wykonawca ma prawo do wynagrodzenia po odstąpieniu od umowy o dzieło? Są różne koncepcje, jakie przysługują wykonawcy roszczenia po odstąpieniu od umowy o dzieło – czy wynagrodzenie, czy odszkodowanie? Te dywagacje nie mają znaczenia tylko akademickiego. Osoba sporządzająca pozew o zapłatę powinna brać pod uwagę te koncepcje, żeby nie narażać się na przegranie sprawy.

Odstąpienie od umowy o dzieło przez wykonawcę – z życia wzięte przykłady braku współdziałania przez zamawiającego. Wykonawca może odstąpić od umowy o dzieło przede wszystkim wtedy, gdy zamawiający nie chce współpracować przy wykonaniu umowy. Mówiąc językiem ustawy – kiedy zamawiający nie chciał współdziałać przy wykonaniu umowy. W tym wpisie omawiam kilka wyroków, w których sąd stwierdzał, na czym ten brak współdziałania polega.

Kara umowna za opóźnienie w wykonaniu robót – jak się bronić? Podpowiadam kilka argumentów, jakich wykonawca może użyć, broniąc się przed karą umowną za opóźnienie.

Czasami zdarza się, że wykonawca daje się namówić przez sąd na zawarcie na rozprawie z drugą stroną ugody.

Ugoda sama w sobie zakłada, że obie strony muszą iść względem siebie na ustępstwa. W praktyce oznacza to, że wykonawca zgadza się w ramach ugody na obcięcie swojego roszczenia o jakąś część.

No i sąd namawia strony na ugodę, a wykonawca pod wpływem chwili przystaje na propozycję. Jednak po rozprawie zaczyna żałować. Okazuje się, że poszedł na większe ustępstwa niż powinien. Poziom niezadowolenia z ugody jest olbrzymi.

Dlatego też wykonawca, zanim zdecyduje się na zawarcie ugody, powinien zapoznać się z sześcioma radami, jakie kiedyś dla niego przygotowałem. Są one dostępne we wpisie: Lepsza najgorsza ugoda niż najlepszy wyrok? 6 rad, jak sprawić, żeby poziom niezadowolenia z ugody był jak najmniejszy?

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321 e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

W ostatnim artykule na blogu pt. „Zamawiający boją się miarkować karę umowną za opóźnienie” opowiadałem o pewnym przypadku. Otóż dyrektor spółki Skarbu Państwa sporządził notatkę do akt sprawy. W notatce dyrektor tłumaczył się, że nie może samodzielnie miarkować naliczonej kary umownej, gdyż stanowiłoby to naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Że tylko sąd może miarkować karę umowną.

Możliwość samodzielnego miarkowania kary umownej

Dzisiaj trafiłem na wyrok w sprawie, w której sąd odniósł się do powyższej tezy.

Tło sprawy było następujące: wykonawca nieznacznie spóźnił się z oddaniem robót budowlanych. Było to podstawą do naliczenia przez zamawiającego kary umownej i potrącenia jej z wynagrodzenia należnego wykonawcy.

Wykonawca pozwał zamawiającego o zapłatę wynagrodzenia. Sąd miarkował karę umowną o 90% i zasądził od zamawiającego prawie całe wynagrodzenie.

W uzasadnieniu wyroku sąd napisał między innymi tak:

„W doktrynie komentatorzy dopuszczają możliwość samodzielnego miarkowania kar umownych przez jednostki samorządu terytorialnego. Przykładowo Ryszard Szostak w artykule zatytułowanym „Gospodarka finansowa i zamówienia publiczne a kontrola w jednostkach sektora finansów publicznych” opublikowanym w roczniku Najwyższej Izby Kontroli (Kontrola Państwowa Numer 6 (335), listopad – grudzień 2010) wskazał, że wyjątkowo dopuszczalne jest miarkowanie zastrzeżonych kar umownych przez jednostkę samorządu terytorialnego”.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321 e-mail: marcin.bartynski@gmail.com