Solidarna odpowiedzialność inwestora pomimo braku pisemnego zgłoszenia podwykonawcy

Marcin Bartyński25 lutego 2019Komentarze (0)

Dosłownie przed dwoma miesiącami zapadł w Szczecinie jeden z pierwszych wyroków w Polsce w sprawie o wynagrodzenie należne podwykonawcy od inwestora. Sprawa jest pionierska, bo wyrok zapadł już w nowym stanie prawnym.

I sąd zasądził od inwestora wynagrodzenie na rzecz podwykonawcy. Pomimo braku pisemnego zgłoszenia.

Nowe zasady solidarnej odpowiedzialności inwestora

Przypominam, że od 1 czerwca 2o17 r. obowiązują nowe przesłanki solidarnej odpowiedzialności inwestora. Do tej pory w wielu wypadkach wystarczyło, że podwykonawca udowodnił wiedzę inwestora o jego obecności na budowie. I na tej podstawie często sądy zasądzały od inwestorów na rzecz podwykonawców wynagrodzenie.

Natomiast od 1 czerwca 2017 r. nie wystarczy proste udowodnienie wiedzy inwestora o obecności podwykonawcy na budowie. Niezbędną przesłanką powstania solidarnej odpowiedzialności jest zgłoszenie inwestorowi podwykonawcy. Przy czym zgłoszenie musi mieć formę pisemną – i to pod rygorem nieważności. Nie ma pisemnego zgłoszenia – nie ma solidarnej odpowiedzialności inwestora. Tyle przepisy.

Czytaj: idą zmiany w solidarnej odpowiedzialności inwestora >>>

Sprawa ze Szczecina

W sprawie ze Szczecina generalny wykonawca zawarł umowę z podwykonawcą 1 grudnia 2017 r. A więc już w nowym stanie prawnym. Znowelizowane przepisy wymagały dla powstania solidarnej odpowiedzialności inwestora pisemnego zgłoszenia podwykonawcy.

Tyle, że inwestorowi nikt na piśmie nie zgłosił podwykonawcy. A sąd zasądził od tego pierwszego na rzecz tego drugiego wynagrodzenie.

Dlaczego?

Otóż okazało się, że w chwili zawierania umowy podwykonawczej jedna i ta sama osoba była członkiem zarządu inwestora i generalnego wykonawcy. Tą osobą był Karol Czajkowski. A więc niejako z urzędu inwestor wiedział, jakie umowy zawiera generalny wykonawca. W tej sprawie chyba nie do obalenia był fakt, że inwestor wiedział o umowie podwykonawczej.

Pisemne zgłoszenie przejawem nadmiernego formalizmu

Dlatego sąd przyjął, że nakazywanie powodom, by mimo zawarcia umowy z Karolem Czajkowskim (jako reprezentantem generalnego wykonawcy) zawiadamiali jednocześnie Karola Czajkowskiego (jako reprezentanta inwestora) o zakresie powierzonych im prac, stanowiłoby przejaw nadmiernego formalizmu.

Pozwana, mimo braku formalnego zawiadomienia jej o zakresie robót powierzonych powodom, w istocie miała pełną wiedzę o treści zawartej z powodami umowy.

Wyrok zapadł dokładnie 18 grudnia 2018 r. Przed Sądem Rejonowym Szczecin-Centrum, sygn. XI GC 2064/18.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321 e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

{ 0 comments… add one now }

Leave a Comment

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Radcy Prawnego Marcin Bartyński Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Radcy Prawnego Marcin Bartyński z siedzibą w Oleśnicy.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem marcin.bartynski@gmail.com.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Previous post: