Solidarna odpowiedzialność inwestora za zwrot kaucji gwarancyjnej – dotyczy umów zawartych przed 1 czerwca 2017 r.

Marcin Bartyński25 lutego 2020Komentarze (0)

Zagadnienie solidarnej odpowiedzialności inwestora za zwrot kaucji gwarancyjnej pojawia się najczęściej przy okazji ogłoszenia upadłości generalnego wykonawcy. GW zatrzymują nieraz setki tysięcy złotych tytułem kaucji na kilka lat. A przez te kilka lat może się zadziać dużo rzeczy mających wpływ na wypłacalność GW.

Dlatego warto przyjrzeć się bliżej, kiedy można żądać od inwestora zwrotu kaucji gwarancyjnej. Otóż zasada jest prosta. Podwykonawca może domagać się od inwestora zapłaty wynagrodzenia tylko w przypadku zgody inwestora na zawarcie umowy pomiędzy GW a PW.

Solidarna odpowiedzialność inwestora za zwrot kaucji gwarancyjnej od 1 czerwca 2017 r.

Jeżeli zawarłeś umowę o roboty budowlane 1 czerwca 2017 r. lub później, to zasady solidarnej odpowiedzialności zasygnalizowałem we wpisie Idą zmiany w solidarnej odpowiedzialności inwestora. Po prostu 1 czerwca 2017 r. weszła w życie nowelizacja Kodeksu cywilnego utrudniająca pozwanie inwestora. Jeżeli w umowach zawartych po tej dacie podwykonawca nie udokumentował zgłoszenia podwykonawcy inwestorowi, to wygranie sprawy będzie bardzo trudne, jeżeli nie niemożliwe. Nowelizacja dotyczy umów zawartych 1 czerwca 2017 r. i później. Natomiast ja w dzisiejszym wpisie chciałbym się skupić na umowach zawartych przed 1 czerwca 2017 r.

Solidarna odpowiedzialność inwestora za zwrot kaucji gwarancyjnej – dotyczy umów zawartych przed 1 czerwca 2017 r.

Wszystkie poniższe uwagi będą dotyczyć umów o roboty budowlane zawartych przed 1 czerwca 2017 r. Moim zdaniem wygranie sprawy z inwestorem na podstawie takiej umowy jest znacznie prostsze. W obu przypadkach trzeba wykazać przed sądem, że inwestor wyraził zgodę na zawarcie umowy generalnego wykonawcy z podwykonawcą. Jednak w przypadku umów zawartych przed 1 czerwca 2017 r. podwykonawca ma znacznie więcej możliwości wykazania tego faktu. Nie musi przedstawiać pisemnej zgody. Nie musi przedstawiać pisemnego zgłoszenia.

Dopuszczenie podwykonawcy do udziału w naradach oznacza, że inwestor wyraził zgodę na zawarcie umowy podwykonawczej

Potwierdza to linia orzecznicza sądów powszechnych i Sądu Najwyższego. Nie jest to jednolita linia orzecznicza, tym niemniej w sporach z inwestorem można powołać kilka wyroków Sądu Najwyższego i o wiele więcej wyroków sądów powszechnych potwierdzających tą tezę.

Przykładowo:

„W okolicznościach rozpoznawanej sprawy należy mówić o złożeniu oświadczenia (wyrażeniu zgody) w sposób dorozumiany. Trudno inaczej ocenić zachowanie się inwestora w postaci uczestniczenia w naradach odbywających się w toku budowy, w trakcie których uzyskał wiedzę o osobie podwykonawcy oraz zakresie jego prac” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 czerwca 2008 r. w sprawie II CSK 80/08).

Natomiast w innym wyroku:

„Czynności inwestora w toku realizacji inwestycji wskazywały na traktowanie powoda jako uczestnika tego procesu. Nie zasługiwały na podzielenie zarzuty pozwanej, że takiej akceptacji powoda nie było, w sytuacji jego czynnego udziału  w radach budowy i naradach koordynacyjnych, dokonywania wpisów w jego dzienniku budowy i odbioru wykonanych przez niego robót” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 sierpnia 2014 r. w sprawie IV CSK 733/13).

Inwestor wiedział o obecności podwykonawcy na budowie, więc wyraził zgodę na zawarcie umowy podwykonawczej

Inwestor mógł czerpać wiedzę o obecności podwykonawcy także z innych źródeł niż narady. Orzecznictwo sądów powszechnych nie jest jednolite. Tym niemniej można znaleźć całą masę wyroków potwierdzających postawioną wyżej tezę.

Przywołajmy tu chociażby wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie:

„Zmiana linii orzeczniczej sądów jest widoczna m.in. w treści wyroku z dnia 4 marca 2016 r. wydanego w sprawie o sygn. akt I CSK 149/15, gdzie Sąd Najwyższy wyraził pogląd, który akceptuje Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie, że tolerowanie obecności podwykonawców na placu budowy czy odbieranie wykonanych przez nich robót zakłada dorozumianą zgodę inwestora na solidarną z wykonawcą odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy” wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 12 października 2016 r. w sprawie I ACa 648/16.

Następujące okoliczności przesądzały o wyrażeniu dorozumianej zgody przez inwestora:

  • pracownicy podwykonawcy chodzili po budowie w kamizelkach z logo firmy;
  • podwykonawca został wpisany w dzienniku budowy – jest to powtarzający się motyw w wielu sprawach;
  • dokonywanie przez inwestora odbiorów prac wykonanych przez podwykonawcę;
  • w jednej ze spraw podwykonawca został przedstawiony w filmie promującym inwestycję.

Niewypłacalność generalnego wykonawcy – i co dalej?

Warto zatem rozważyć, czy okoliczności sprawy pozwalają na pozwanie inwestora. Często stanowi to jedyną możliwość odzyskania pieniędzy.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321 e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

{ 0 comments… add one now }

Leave a Comment

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Radcy Prawnego Marcin Bartyński Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Radcy Prawnego Marcin Bartyński z siedzibą w Oleśnicy.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem marcin.bartynski@gmail.com.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Previous post:

Next post: