Czy wysokość kary umownej może przewyższać wartość zamówienia?

Marcin Bartyński29 maja 2017Komentarze (0)

Od jakiegoś czasu rozgrzewa serca i umysły oleśniczan spór, jaki wiedzie syndyk masy upadłości z Miastem Oleśnica. Pierwszy etap tego sporu skończył się pod koniec marca przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu, kiedy to zapadł wyrok zasądzający od Oleśnicy na rzecz syndyka niebagatelną kwotę 23 602 868, 03 zł podobno stanowiącą czwartą część rocznego budżetu gminy.

Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Jak wynika z doniesień medialnych, Miasto Oleśnica nie chciało udostępnić uzasadnienia wyroku do publicznej wiadomości, jednak zmyślni dziennikarze dotarli do tego dokumentu w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Źródłem sporu były roboty budowlane wykonywane na rzecz gminy. Wykonawca we wrześniu 2009 r. podjął się budowy popularnego w Oleśnicy kompleksu sportowego – lodowiska z funkcją kortów oraz zapleczem socjalnym i fitness wraz z przebudową i rozbudową basenu. Wartość zamówienia wynosiła 24 689 193, 68 zł.

Zamawiający zgodnie z umową zobowiązany był m. in. do przekazania wykonawcy dokumentacji projektowej w trzech egzemplarzach w terminie do 7 dni od dnia zawarcia umowy. Umowa przewidywała karę umowną za zwłokę w wykonaniu tego obowiązku

Jak to często bywa, w toku robót powstała konieczność wykonania robót zamiennych i dodatkowych, dla których była wymagana dokumentacja projektowa, zezwolenia, uzgodnienia itp. W związku z tym w lipcu 2010 r. strony zawarły stosowny aneks.

Po zawarciu aneksu wykonawca domagał się dostarczenia projektu wykonawczego zamiennego. Jak można przeczytać w uzasadnieniu wyroku, na cotygodniowych naradach koordynacyjnych na budowie podnoszony był brak dokumentacji projektowej zamiennej i przedstawiciel wykonawcy żądał dostarczenia tego projektu celem dalszej kontynuacji wykonywania prac. Projektant działający na zlecenie strony pozwanej odkładał w czasie przedstawienie projektu zamiennego, zapewniając jednocześnie o jego sporządzeniu i dostarczeniu w terminie późniejszym. Dokumentacja spływała fragmentarycznie. Pomimo kierowanych wezwań zamawiający nie przedłożył projektu i wykonawca przystąpił do wykonywania prac zamiennych na podstawie otrzymanej dokumentacji częściowej. Ostatecznie dokumentacja projektowa spłynęła na budowę w marcu 2011 r.

W sumie wykonawca naliczył 239 dni zwłoki w przekazaniu dokumentacji projektowej umożliwiającej wykonanie prac objętych aneksem i obciążył gminę kwotą 23 602 868, 03 zł tytułem kary umownej.

Sąd w całości zasądził tę kwotę.

Jak wynika z treści uzasadnienia wyroku, gmina podniosła zarzut rażącego wygórowania kary umownej. Sąd nie uwzględnił tego zarzutu i kary nie miarkował.

Czy słusznie?

Ustalając rażące wygórowanie kary umownej,  należy porównać wysokość kary z wartością świadczenia głównego, z wartością świadczenia spełnionego z opóźnieniem, z wysokością poniesionej przez wierzyciela szkody.

Biorąc pod uwagę, że wysokość naliczonej kary wynosi 23 602 868, 03 zł, a wartość zamówienia – 24 689 193, 68 zł. to kara umowna może wydawać się rażąco wygórowana.

W niektórych orzeczeniach sądów powszechnych przyjmuje się jednak dodatkowe kryterium rażącego wygórowania. Dokonując oceny wysokości kary umownej, sąd może brać również pod rozwagę takie elementy, jak zakres i czas trwania naruszenia przez dłużnika powinności kontraktowych, wagę naruszonych postanowień kontraktowych, zagrożenie dalszymi naruszeniami powinności kontraktowych, zgodny zamiar stron w zakresie ustalenia celu zastrzeżenia kary w określonej wysokości (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 14 sierpnia 2014 r., I ACa 351/14).

I właśnie tym kryterium kierował się Sąd Okręgowy we Wrocławiu przy wydawaniu wyroku w sprawie. Obowiązkiem gminy było dostarczenie całej dokumentacji projektowej w terminie 7 dni – bez tego wykonawca nie mógł prowadzić powierzonych mu robót. Dokumentacja spływała fragmentarycznie, całość została przekazana wykonawcy dopiero po upływie niemal 8 miesięcy. Przez ten czas wykonawca starał się wykonywać roboty na podstawie posiadanej dokumentacji, wzywał zamawiającego do przekazania wszystkich projektów i informował o naliczaniu kary umownej.

Miasto Oleśnica zapowiedziało apelację. Myślę, że na wyrok sądu II instancji poczekamy do pół roku, gdyż Sąd Apelacyjny we Wrocławiu (Wydział Cywilny) wydaje rozstrzygnięcia naprawdę szybko.

{ 0 comments… add one now }

Leave a Comment

Previous post: